Wołyń

Historia Polski, kraju usytuowanego geograficznie pomiędzy dwoma mocarstwami, Niemcami i Rosją, pełna jest wydarzeń, które z jednej strony przedłużały bądź zawężały granice państwa, a z drugiej inicjowały ruchy migracyjne o różnym poziomie natężenia. Wołyń to kraina historyczna, która obecnie znajduje się na terenie niepodległej Ukrainy, lecz przez kolejne wieki była włączana na przemian w obszar I Rzeczpospolitej, Cesarstwa Rosyjskiego oraz innych potęg militarnych. Zamieszkujący ją Ukraińcy, Polacy, Rosjanie, Żydzi i mniejszości narodowe, jak Ormianie, nauczyli się razem żyć oraz dzielić dolę i niedolę. Wraz z zakończeniem I wojny, gdy spora część zaludnionego głównie przez ukraińskich rolników Wołynia została przyłączona do niepodległej Polski, zaczęły się nasilać konflikty i dążenia nacjonalistyczne. Gdy Polska została podzielona w 1939 roku, na samym początku II wojny, pomiędzy Niemcy Hitlera i Rosję Stalina, Wołyń znowu zaczął zmieniać „właścicieli”, stając się obszarem, na którym doszło do jednej z największych tragedii II wojny światowej.
© Film it/Krzysztof Wiktor

Najpierw obszar i jego mieszkańców włączono siłą do ZSRR, co wiązało się z wysiedlaniem ludności polskiej i wszelkich wrogów komunizmu na Syberię. Następnie, gdy w 1941 roku tereny przejęły nazistowskie wojska zmierzające na podbój Rosji, żołnierze hitlerowscy wymordowali dziesiątki tysięcy mieszkających na Wołyniu Żydów. Żywiąc nadzieję na stworzenie namiastki własnego państwa pod protektoratem Niemiec, ukraińscy nacjonaliści, którzy wspomagali na różne sposoby wcześniejsze masakry i wywózki, rozpoczęli czystki etniczne na pozostałej na obszarze mniejszości polskiej. Od lutego 1943 roku do stycznia 1944 dokonano ludobójstwa kilkudziesięciu tysięcy Polaków. Do największych mordów doszło w lecie 1943, a dzień 11 lipca zyskał miano „krwawej niedzieli”. Wydarzenie to, określane także rzezią wołyńską, przez dekady było pomijane w podręcznikach do historii i do dziś wywołuje napięcia społeczno-polityczne na linii Polska – Ukraina.

Dla Wojciecha Smarzowskiego filmowa opowieść o rzezi wołyńskiej była próbą zainicjowania pojednania polsko-ukraińskiego w tej kwestii. Tyle że nie poprzez kompromis czy wyparcie, lecz oczyszczenie, przyjęcie do świadomości ogromu tragedii, przelanej krwi, ludzkiego cierpienia, sadyzmu oprawców, który kamera uchwyciła w całym jego okrucieństwie. Reżyser, znany z bezkompromisowości i werystycznych filmów o mrokach ludzkiej natury, zbudował narrację Wołynia wokół nastoletniej Zosi Głowackiej (Michalina Łabacz). Młoda Polka przechodzi przez kolejne fazy wołyńskiego piekła, stając się „oczami i uszami” widza. Opowieść rozpoczyna się od polsko-ukraińskiego wesela tuż przed wybuchem II wojny światowej. Już wtedy czuć wśród starszyzny napięcie, które niedługo wsiąknie w umysły młodych, gdy będą mordować bezlitośnie dawnych sąsiadów. Film kończy się natomiast już po dokonanej rzezi, pozostawiając widza w szoku, z głową pełną obrazów przemocy oraz trudnych refleksji.

Smarzowski nikogo nie idealizuje ani nie demonizuje, nie tworzy filmu czarno-białego, stara się zarysowywać racje i sposób myślenia obu stron. Nie chce rzucać samych oskarżeń, woli pokazywać, że na Wołyniu byli Ukraińcy, którzy ryzykowali życie, żeby uratować Polaków, a część Polaków mordowała niewinnych Ukraińców w ramach odwetu za śmierć swych krajan. Reżyser wybiera nakreślenie szerszej perspektywy historycznej i ukazanie zachodzących na Wołyniu przemian z różnych punktów widzenia, żeby tylko nie upraszczać tematu. Obserwuje za pomocą głównej bohaterki, w jaki sposób oportuniści zbijali kapitał, uśmiechając się do kolejnych okupantów. Przedstawia, jak na ludobójstwo reagowały odmienne grupy społeczne i cerkiew. Ukazuje, jak nacjonalistyczne uniesienia zaciemniały normalnym ludziom umysły, robiąc z nich brutalnych morderców. Nakręcony w pięciu językach – ukraińskim, polskim, niemieckim, jidysz i rosyjskim – Wołyń oddaje hołd ofiarom rzezi i apeluje, by już nigdy do takiej tragedii nie doszło.

Dariusz Kuźma

Wołyń
Wojciech Smarzowski, 2016, dramat historyczny
Czas trwania: 149’
Premiera: 23.09.2016
Reżyseria: Wojtek Smarzowski
Scenariusz: Wojtek Smarzowski (zainspirowany zbiorem opowiadań „Nienawiść” Stanisława Srokowskiego)
Zdjęcia: Piotr Sobociński jr.
Scenografia: Marek Zawierucha
Dekoracja wnętrz: Andrzej Górnisiewicz, Jacek Gruszecki
Kostiumy cywilne: Wanda Kowalska, Paweł Grabarczyk
Kostiumy wojskowe: Magdalena Jadwiga Rutkiewicz-Luterek, Agata Drozdowska
Muzyka: Mikołaj Trzaska
Dźwięk: Jacek Hamela, Katarzyna Dzida-Hamela
Montaż: Paweł Laskowski
Charakteryzacja: Ewa Drobiec, Daria Siejak
Efekty komputerowe: Paweł Tybora, Magdalena Strękowska, Konrad Dąbrowski, Paweł Krupa, Szymon Krupa
Kierownictwo produkcji: Paweł Bareński
Obsada: Michalina Łabacz, Arkadiusz Jakubik i inni
Producenci: Dariusz Pietrykowski, Andrzej Połeć, Feliks Pastusiak
Produkcja: Film it

Wybrane nagrody:
Festiwal Filmowy w Gdyni – Nagrody Indywidualne za: najlepsze zdjęcia (Piotr Sobociński jr.), najlepszy debiut aktorski (Michalina Łabacz), najlepszą charakteryzację (Ewa Drobiec) (2016)
Orły – Polskie Nagrody Filmowe (Nagrody Polskiej Akademii Filmowej): Najlepszy Film, Najlepszy Reżyser (Wojciech Smarzowski), Najlepsze Zdjęcia (Piotr Sobociński jr.), Najlepsza Scenografia (Marek Zawierucha), Najlepsza Muzyka (Mikołaj Trzaska), Najlepszy Dźwięk (Jacek Hamela, Katarzyna Dzida-Hamela), Najlepsze Kostiumy (Wanda Kowalska, Paweł Grabarczyk, Magdalena Rutkiewicz-Luterek, Agata Drozdowska), Najlepszy Montaż (Paweł Laskowski), Nagroda Publiczności (2016)
Międzynarodowy Festiwal Filmowy Kina Niezależnego „Off Camera”: Nagroda Główna w Konkursie Polskich Filmów Fabularnych, Najlepszy Aktor w Konkursie Polskich Filmów Fabularnych (Arkadiusz Jakubik)
Złota Taśma dla najlepszego pełnometrażowego filmu polskiego wprowadzonego na ekrany w 2016 roku, przyznawana przez Koło Piśmiennictwa Stowarzyszenia Filmowców Polskich (2017)

 
Scroll
100 lat niepodległej Polski
Arcydzieła filmowe
Harmonogram      
O Projekcie
Box Blu-ray
100 lat niepodległej Polski
Arcydzieła filmowe
Harmonogram
Box Blu-ray
O Projekcie